We wrześniu 2026 r. wyraźnie poprawiły się nastroje w polskich firmach usługowych.
Przedsiębiorstwa częściej zwiększały sprzedaż i liczbę zamówień, chętniej inwestowały, a jednocześnie deklarowały dobrą płynność finansową. Problemem pozostaje jednak rosnąca niepewność gospodarcza i zatory płatnicze.
Według danych Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) wskaźnik dla sektora usług wyniósł we wrześniu 109,5 pkt. Oznacza to przewagę pozytywnych ocen sytuacji przedsiębiorstw. W porównaniu z sierpniem wskaźnik wzrósł aż o 11,2 pkt., a w ujęciu rocznym o 4,4 pkt.
Poprawa nastrojów była związana przede wszystkim ze wzrostem sprzedaży i liczby nowych zamówień. Firmy usługowe rzadziej niż przedsiębiorstwa z innych branż informowały o pogorszeniu tych wskaźników. Przekłada się to również na plany dotyczące zatrudnienia – firmy usługowe rzadziej zakładały jego ograniczenie, a częściej deklarowały możliwość podnoszenia wynagrodzeń.
Usługi zwiększają inwestycje
Jednym z ważniejszych sygnałów płynących z wrześniowego badania jest wyraźny wzrost aktywności inwestycyjnej.
W okresie od czerwca do sierpnia 2026 r. inwestowało 49 proc. firm usługowych. We wrześniu odsetek przedsiębiorstw deklarujących inwestycje wzrósł o 11 pkt proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem i był najwyższy od początku roku.
Dane MIK wskazują również na rosnące zapotrzebowanie firm na moce produkcyjne. 16 proc. przedsiębiorstw usługowych oceniało swoje moce jako zbyt małe, podczas gdy tylko 5 proc. wskazywało na ich nadmiar. Może to oznaczać, że część przedsiębiorstw będzie w kolejnych miesiącach kontynuować inwestycje w rozwój zaplecza, technologie i wyposażenie.
Wzrost inwestycji jest szczególnie istotny w sytuacji, gdy firmy coraz częściej wykorzystują rozwiązania cyfrowe, automatyzację i nowe technologie do zwiększania wydajności oraz ograniczania kosztów działalności.
Dobra płynność firm usługowych
Pozytywnym elementem sytuacji sektora pozostaje również jego płynność finansowa.
We wrześniu 65 proc. firm usługowych deklarowało posiadanie środków pozwalających na funkcjonowanie przez ponad trzy miesiące. Kolejne 19 proc. przedsiębiorstw miało środki wystarczające na okres od dwóch do trzech miesięcy.
Oznacza to stosunkowo duży bufor bezpieczeństwa finansowego, który może ułatwiać przedsiębiorstwom realizację planowanych inwestycji i reagowanie na zmiany popytu.
Jednocześnie dobra sytuacja nie dotyczy wszystkich segmentów rynku w takim samym stopniu.
Wyniki zależą od branży
Dane GUS dotyczące wyników finansowych przedsiębiorstw pokazują wyraźne różnice pomiędzy poszczególnymi częściami sektora usług.
W pierwszej połowie 2026 r. zysk osiągało 80 proc. firm zajmujących się działalnością finansową i ubezpieczeniową, 76 proc. przedsiębiorstw związanych z obsługą rynku nieruchomości oraz 75 proc. firm działających w obszarze informacji i komunikacji.
Słabsze wyniki odnotowano natomiast w zakwaterowaniu i gastronomii oraz pozostałej działalności usługowej, gdzie zysk wykazywało nieco ponad 60 proc. przedsiębiorstw.
Najlepszą rentownością i płynnością charakteryzowały się firmy z sektora informacji i komunikacji oraz działalności finansowej i ubezpieczeniowej.
Produkcja usług rośnie
Poprawę sytuacji w sektorze potwierdzają również dane GUS.
Po uwzględnieniu czynników sezonowych produkcja usług w czerwcu 2026 r. była o 6,3 proc. wyższa niż rok wcześniej oraz o 1,5 proc. wyższa niż w maju.
Według Eurostatu w II kwartale 2026 r. produkcja usług w Polsce zwiększyła się o 2,8 proc. kwartał do kwartału, co należało do wyższych wyników w Unii Europejskiej.
Dobre oceny koniunktury odnotowywane są również w badaniach GUS. Najlepsze nastroje występują w przedsiębiorstwach związanych z działalnością finansową i ubezpieczeniową. Nieco słabiej oceniana jest sytuacja w informacji i komunikacji oraz zakwaterowaniu i gastronomii.
Niepewność i zatory płatnicze pozostają problemem
Mimo poprawy wyników przedsiębiorstwa nadal wskazują na bariery, które mogą ograniczać dalszy rozwój sektora.
We wrześniu szczególnie mocno wzrosło znaczenie niepewności sytuacji gospodarczej, którą jako problem wskazywało już 69 proc. firm. W porównaniu z poprzednim miesiącem oznacza to wzrost o 19 pkt proc.
Drugim istotnym problemem są zatory płatnicze. Wskazywało na nie 51 proc. przedsiębiorstw, czyli o 14 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
Oznacza to, że poprawa bieżących wyników finansowych nie musi jeszcze oznaczać trwałego i stabilnego ożywienia. Firmy dysponują obecnie relatywnie dobrymi nastrojami i płynnością, ale jednocześnie muszą liczyć się z niepewnością dotyczącą przyszłej sytuacji gospodarczej oraz problemami z terminowym regulowaniem należności.
Wrzesień przyniósł więc wyraźną poprawę kondycji sektora usługowego, wzrost inwestycji i dobre oceny płynności. O trwałości tego ożywienia zdecyduje jednak to, czy przedsiębiorstwom uda się utrzymać popyt i jednocześnie ograniczyć wpływ rosnących barier działalności.